Napiszmy opowiadanie!
Proponujemy Wam pierwszą zabawę. NEXTowicze piszą... opowiadanie! Zasady są proste: 1. Za jednym razem można dodać MAKSYMALNIE trzy zdania. 2. Obowiązuje zasada Forum "post pod postem" - czyli piszesz swoją część opowiadania i przychodzi kolej na innego NEXTowicza. Mamy nadzieję, że opowiadanie nie będzie zbyt krótkie! 
| | Treść opowiadania |
|
kotka236 2008-02-01 17:28:27 | Pewnego słonecznego ranka, Jaś wybrał się na jagody, Gdy przez ponad pół godziny zbierał te słodkie jagódki, napotkał się na Małgosie.
Rozmawiając przez dłuższą chwilę wiedzieli że są dla siebie przeznaczeni. |
Zuzowosc 2008-02-01 18:14:00 | Tak to było prawdzie uczucie pożądania! Przecież to było oczywiste, że on i jagody z koszyczka Małgosi... Wystarczyło poczekać na odpowiedni momen by zadziałać. |
kotka236 2008-02-02 15:40:31 | Już po kilku minutach Jaś nie dawał już rady, zdyszany zszedł z Małgosi, usiłując coś z siebie wydusić... Gdy się ubrali, poszli dalej zbierać jagody lecz Małgosia oznajmiła Jasiowi że musi wracać do chaty..
I tak Jaś sam zbierał jagody, bez Małgosi.. |
Zuzowosc 2008-02-02 15:50:16 | Jaś długo jeszcze błąkał sie po lesie nie mogąc uwierzyć,że gdy przestraszył sie gajowego Gugały wskoczył na ręce Małgosi, która to z nie lada wysiłkiem utrzymała go dopóki nie przestał krzyczeć. Gajowemu spadła z głowy czapka, Małgosi sweterek, który niedbale zawiązała na biodrach, a Jaś po prostu upadł na ziemie. Po odejściu Małgosi długo jeszcze rozmawiał z gajowym, o tym i o tamtym, bo i on miał koszyczek z jagodami... |
kotka236 2008-02-02 15:58:39 | I tak razem z gajowym wędrowali po lesie szukając jagód, gajowy chcąc być miły zaprosił Jasia do swojej chatki. gdy tam dotarli gajowy Gugała poczęstował Jasia słodkimi ciasteczkami z czekoladowym nadzieniem. Jaś zajadał ciasteczka gdy gajowy rozpiął swoje ciasne spodnie.. |
Zuzowosc 2008-02-02 16:04:58 | Kto wymyślił by mundur gajowego składał sie z tak obcisłych skórzanych spodni nad tym nawet Małgosia sie zastanawiała idąc, do domu. Tymczasem w chatce gajowego Jasia dręczyły inne myśli:
co robi tyle rogaczy na ścianach? Czyżby mój nowy znajomy miał jakiś kompleks? |
kotka236 2008-02-02 16:15:09 | Na to pytanie nikt nie miał odpowiedzi, nawet gajowy nie mógł sobie na to odpowiedzieć... Jasio zaniepokoił się gdy gajowy wyskoczył w samych galotach do kuchni. Gajowy Gugała widział że Jaś się przestraszył więc podszedł do niego i uspokoił głaszcząc po główce.. |
Zuzowosc 2008-02-02 16:27:48 | I tak mogła by się zakończyć ta piękna opowieść o zbieraniu jagód, gdyby nie to, że Małgosia przezornie zadzwoniła po policję. Wiedząc,że ta utknie w korku już po wyjeździe z parkingu, wzięła sprawę w swoje ręce. Zgarniając z dzielnicy swojego byłego, zwanego nie wiadomo czemu: "Wilku" i poszła wprost do chatki gajowego, gdzie zastała Jasia i gajowego w różowych galotach... |
kotka236 2008-02-02 16:35:27 | Wilk wraz z piękną Małgosią otworzyli drzwi, wilk aż podskoczył z śmiechu. Małgosia nigdy nie przypuszczała że Jaś i gajowy był to dla niej szok. Małgosia strzeliła focha i wyszła. |
Zuzowosc 2008-02-02 16:47:13 | Wilk został, a śmiał się tylko dlatego żeby Małgosia sobie za dużo nie pomyślała. On też miał różowe galoty i jak tylko zostali we trójkę, przedstawił się Jasiowi i przywitał z ojcem... wiedział, że to już późna godzina i że matka z niedługo wróci, więc by nie robić problemów staruszkowi zaproponował, że odprowadzi Jasia do domu i z pewnością zrobił by tak gdyby nie zostali zatrzymani w drzwiach... |
kotka236 2008-02-03 17:15:09 | Jasiowi nie spieszyło się do domu, bo musiał posprzątać swój pokój.
Więc szli do domu Jasia około półtory godziny..
Gdy zaszli mama Jasia z krzykiem wybiegła z domu.. |
Zuzowosc 2008-02-04 10:37:26 | Ona dobrze znała "Wilka" i miała na pieńku z jego mamą, bo przecież kto to widział prać bieliznę ze swoim czerwonym kapturkiem? Udzieliła obydwu reprymendy, bo Wilku znowu wyglądał jakby przed chwilą wyszedł z lasu, a Jasiu tak jakby już jadł obiad(a przynajmniej jagody) a przecież ona czekała aż przyniesie pełen koszyk by zrobić pierogi. |
kotka236 2008-02-17 09:53:51 | mama nie zrobiła pierogów, jaś dostał po tyłku. A wilk popełnij samobójstwo z niewiadomych przyczyn
:)
|
Zuzowosc 2008-02-17 15:04:33 | Policja zlikwidowała nielegalnie pracującą wytwórnie jagodzianek, którą prowadził w lesie gajowy Gugała,lecz mimo wielu sukcesów, do tej pory nie została rozstrzygnięta sprawa "czekoladowych ciasteczek ze słodkim nadzieniem" własnej produkcji, które to zostały zarekwirowane z chwilą aresztowania... Z niewiadomych przyczyn pani Kapturek-Gugała coraz częściej włóczy się po okolicznych lasach z podejrzanym koszyczkiem, tak jak to miała w zwyczaju za starych dobrych lat, gdy była jeszcze panną, a jej babunia naprawdę miueszkała po tej drugiej stronie lasu. Wśród tylu niepokojących zdarzeń, które mialy ostatnio miejsce tylko uśmiech Małgosi wygawał się jeszcze bardziej tajemniczy, zupełnie jakby ona... |
kotka236 2008-07-01 10:23:13 | a teraz może zaczniemy jakąś nowa co nie??
|
Zuzowosc 2008-07-15 20:12:51 | To jeszcze tylko pointa... Moze coś w rodzaju: "nie chodz nigdy po lesie boso bo nigdy nie wiadomo w czyje okruszki wdepniesz"
|
|
| Chcesz dodać kolejną część opowiadania? Zaloguj się!
Nie masz konta? TU możesz je założyć!
|
|
|