George Bush zaprosił Putina do USA. No ale takiemu ważnemu gościowi trzeba załatwić jakiś fajny prezent. Bush kombinował ale w końcu wymyślił. Przyjeżdża Putin, a Bush mówi:
- Pójdziesz do lasu koło mojego rancza, tam na polanie będzie samochód w
nim znajdziesz niespodziankę.
Poszedł Putin i faktycznie na polanie w lesie stoi samochód. Zagląda do bagażnika, a z niego wyskakuje piękna naga blondynka i zaczyna uciekać. Putinowi nie udało się jej złapać, ale postanowił się zrewanżować. Zaprosił
Busha do Rosji i mówi:
- Pójdziesz do lasu koło mojej daczy, a tam na polanie bedzie samochód z niespodzianką.
Bush poszedł, znalazł samochód ale sobie pomyślał: "Hehe, nie dam się nabrać na ten numer z uciekającą panieną!" Wsiadł do samochodu, pojechał do garażu, zamknął wszystkie drzwi i otwiera bagażnik. A z niego wyskakuje wielki goły murzyn i mówi:
- No to co George? Pobiegamy sobie trochę?Dowcip z kategorii RÓŻNE WIĘCEJ  |